„Grupa Identity and Democracy z projektem rezolucji w obronie Polski”

aktualności

Projekt rezolucji nr B9-0533/2021 (Rezolucja) przedstawiony przez grupę Identity and Democracy we wtorek 19.10.2021 r. po zakończeniu dyskusji na sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego wyraźnie podziela stanowisko rządu polskiego zajęte w sprawie wyroku polskiego Trybunału Konstytucyjnego z dnia 7.10.2021 r. oraz szerzej w kwestii problemu praworządności. Autorzy rezolucji wzywają Komisję Europejską oraz Radę UE do przestrzegania postanowień Traktatów oraz respektowania orzeczeń europejskich sądów konstytucyjnych, akcentujących nadrzędną rolę ustaw zasadniczych w porządku prawnym państw członkowskich, w tym polskiego TK.

Autorzy powołują się na art. 5 Traktatu o Unii Europejskiej (TUE) oraz art. 267 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE). Ponadto poza spornym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, sygn. akt K 3/21 z dnia 7 października 2021 r., przywołano wyrok niemieckiego Federalnego Trybunału Konstytucyjnego (GFCC) z dnia 5 maja 2020 r. oraz decyzję nr 2004-505 DC z dnia 19 listopada 2004 r. francuskiej Rady Konstytucyjnej, które powielają stanowisko Polski. Rezolucja odnosi się również do wyroków wydanych przez TSUE w sprawach C-6/64, Costa przeciwko Ente Nazionale per L’Energia Elettrica (E.N.E.L.), C-106/77, Simmenthal II i C-106/89 Marleasing.

Rezolucja podkreśla, iż „doktryna pierwszeństwa prawa UE wywodzi się od samych sędziów i nie ma oficjalnego statusu traktatowego, a w każdym razie jest ograniczona tylko do tych dziedzin prawa, które zostały przyznane instytucjom UE w zgodnie z art. 5 TUE” (pkt. B Rezolucji). To właśnie sam TSUE w sprawie Costa przeciwko E.N.E.L. stwierdził, że prawo UE jest nadrzędne nad prawodawstwem krajowym. Zakładając, że miał do tego prawo, zasada ta może mieć zastosowanie jedynie w obszarach kompetencji UE, precyzyjnie przyznanych UE poprzez Traktaty (pkt. 5 Rezolucji). Na szczególną uwagę zasługuje stwierdzenie, iż: „nadrzędność prawa UE nie jest wyraźnie wspomniana w traktatach, a jedynie deklarowana jako prymat, a nie supremacja, co sugeruje, że jest to domniemanie możliwe do obalenia, a nie absolutna hierarchia, oraz które w każdym przypadku należy interpretować zgodnie z brzmieniem aktualnych postanowień Traktatu.” (pkt. 4 Rezolucji).

Autorzy projektu rezolucji podkreślili, że art. 5 TUE stanowi, że UE może wykonywać wyłącznie uprawnienia przyznane jej w Traktatach przez państwa członkowskie, a wszelkie uprawnienia, które nie zostały w ten sposób przyznane, pozostają w gestii państw członkowskich (pkt. 3 Rezolucji). Podobnie art. 267 TFUE stanowi, że jurysdykcja TSUE ogranicza się do interpretacji traktatów UE i całego ustawodawstwa przyjętego na ich podstawie (pkt. E Rezolucji). Jednakże TSUE nie jest właściwy do interpretowania kwestii prawnych, które wykraczają poza zakres uprawnień przyznanych przez państwa członkowskie na mocy art. 5 TUE (pkt. D Rezolucji). Zakres ten obejmuje uprawnienie sądów konstytucyjnych do określania dokładnego zakresu kompetencji przyznanych w przypadku, gdy język traktatów jest niejednoznaczny lub nieprecyzyjny. W innym przypadku mielibyśmy doczynienia z tzw. prawodawstwem sądowym lub pełzającymi kompetencjami (pkt. F Rezolucji).

Orzeczenie K 3/21 polskiego Trybunału Konstytucyjnego odrzuca pojęcie nieograniczonej nadrzędności prawa UE, zwłaszcza w odniesieniu do polskiego prawa konstytucyjnego. Niepokój budzi reakcja przewodniczącej Komisji Europejskiej, która stwierdziła, że „wszystkie orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości są wiążące dla wszystkich organów państw członkowskich, w tym sądów krajowych [oraz że] prawo UE ma pierwszeństwo przed prawem krajowym, w tym przepisami konstytucyjnymi” (pkt. 1 Rezolucji). Autorzy wskazali, że ​​inne sądy krajowe również podniosły kwestie dotyczące nadrzędności prawa UE, w tym GFCC i francuska Rada Konstytucyjna (pkt. 1 Rezolucji)

Autorzy wskazują, iż ​​istnieją kompetencje Unii, jak i kompetencje państw członkowskich zostały wyraźnie rozdzielone i dookreślone. Reguluje to samo prawo Unii. Kompetencje państw członkowskich są mogą być regulowane tylko przez prawo państw członkowskich. Zgodnie z art. 5 TUE granice kompetencji Unii wyznacza zasada przyznania; ​​jeżeli kompetencje nie zostały przyznane Unii, pozostają one w gestii państw członkowskich (pkt. 8 Rezolucji).

Wątpliwości co do kompetencji prawa unijnego są całkowicie zrozumiałe, ponieważ traktaty, które są niczym więcej jak umowami, nigdy nie mogą być kompletne ani wolne od niepewności. Istnieją wobec tego niejasności co do tego, czy dany obszar podlega prawu Unii, czy prawu odpowiednich państw członkowskich. (pkt. 6 Rezolucji). To ​​sądy krajowe mają prawo rozstrzygać wszelkie spory dotyczące przyznania kompetencji UE, ponieważ Unia wszystkie swoje kompetencje wywodzi właśnie od państw członkowskich (pkt. 7 Rezolucji). Inne rozwiązanie otwiera drzwi do pełzającego przeniesienia kompetencji, pozbawionego demokratycznej legitymizacji. Dalsze rozszerzanie kompetencji przez TSUE naruszałoby demokratyczną suwerenność państw członkowskich. Uzurpacja kompetencji, które nie zostały jednoznacznie przyznane Unii zgodnie z prawem konstytucyjnym państw członkowskich, naruszyłaby zasadę demokracji (pkt. 11 Rezolucji).

Nieuzasadnione stanowisko Unii w kwestii nadrzędności jej prawa jest przejawem jej woli politycznej do stworzenia superpaństwa UE poprzez uzurpację suwerenności. Zaniepokojenie budzi dążenie do przekształcenia Unii w superpaństwo z hierarchiczną wyższością Unii nad państwami członkowskimi. ​​Unia wielokrotnie podejmowała podobne starania; autorzy wyrażają zaniepokojenie ciągłą ingerencją w sferę kompetencji państw członkowskich (pkt. 12 Rezolucji).

Próby stworzenia superpaństwa UE poprzez sądowe lub inne „tylne drzwi” są głęboko niedemokratyczne i spowodują potencjalnie poważne negatywne konsekwencje, zagrażające współpracy między narodami europejskimi. Takie niedemokratyczne ruchy w kierunku superpaństwa UE grożą dalszej erozji suwerenności państw członkowskich (pkt. 13 Rezolucji).

Na koniec (pkt. 14 Rezolucji) wskazano, że przekazanie uprawnień na rzecz UE może zostać cofnięte w dowolnym momencie, ponieważ Unia istnieje tylko dzięki państwom członkowskim, a nie wbrew ich woli. Przypomina także demokratyczną zasadę suwerenności państw członkowskich ze względu na uprawnienia przyznane im przez ich własnych obywateli. Suwerenne są państwa członkowskie, a nie UE.