Uchwała Sądu Najwyższego kolidująca z polskimi przepisami i orzecznictwem wydana podczas walki o unijne pieniądze z Krajowego Programu Odbudowy

 

 

 

uchwała

Uchwała Sądu Najwyższego kolidująca z polskimi przepisami i orzecznictwem wydana podczas walki o unijne pieniądze z Krajowego Programu Odbudowy

 

    Dnia 2 czerwca 2022 r. Sąd Najwyższy w składzie 7 sędziów (sygn. I KZP 2/22) obradujący pod przewodnictwem prezesa Izby Karnej SN Michała Laskowskiego wydał uchwałę będącą odpowiedzią na pytania prawne Sądu Apelacyjnego w Warszawie dotyczące sędziów sądów powszechnych powoływanych przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, ukształtowanej w trybie określonym przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2018 r. poz.3). Treść uchwały ma charakter prawotwórczy i wydaje się stać w jawnej sprzeczności zarówno z Postanowieniem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 21 kwietnia 2020 r., sygn. Kpt 1/20, jak również z obowiązującymi w Polsce przepisami. Należy również zauważyć, że rzeczona uchwała została wydana w dniu wizyty szefowej KE Ursuli von der Leyen w Warszawie, której celem było wywalczenie przez Polskę akceptacji złożonego Krajowego Programu Odbudowy i odblokowania miliardów euro środków, które mają zostać przeznaczone przede wszystkim na odbudowę gospodarki po pandemii oraz transformację energetyczną. Wobec powyższego należy krytycznie odnieść się do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 2 czerwca 2022 r. w sprawie o sygn. I KZP 2/22.

 

    Żeby zrozumieć wagę treściową ww. uchwały, jak również zakres, w jakim zdaje się ona kolidować z polskimi przepisami i orzecznictwem, trzeba przybliżyć wspomniane pytania prawne Sądu Apelacyjnego w Warszawie, które 2 czerwca 2022 r. stały się przyczyną do ataku na stabilność i pewność prawa w Polsce oraz znacznej już liczby sędziów, którzy otrzymali prezydencką nominację po wzięciu udziału w konkursie przed Krajową Radą Sądownictwa po 17 stycznia 2018 roku. Już bowiem na poziomie pytań Sąd Apelacyjny zastosował fałszywą alternatywę, jakoby wyroki wszystkich sędziów sądów powszechnych powołanych przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa po zapoczątkowaniu reformy wymiaru sprawiedliwości mogły być albo z góry wadliwe na podstawie art. 439 § 1 pkt 2 Kodeksu postępowania karnego (Dz. U. 1997 Nr 89 poz. 555) z uwagi na nienależytą obsadę sądu albo „tylko” wsytępuje konieczność badania, w konkretnych okolicznościach sprawy, czy doszło do naruszenia standardu niezawisłości i bezstronności z tego tytułu. Podpowiadamy, że rozwiązanie tego „dylematu” znajduje się między innymi w przepisach ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. 2001 Nr 98 poz. 1070), której art. 42a § 1 stanowi, że „w ramach działalności sądów lub organów sądów niedopuszczalne jest kwestionowanie umocowania sądów i trybunałów, konstytucyjnych organów państwowych oraz organów kontroli i ochrony prawa” a art. 42a § 2, że: „niedopuszczalne jest ustalanie lub ocena przez sąd powszechny lub inny organ władzy zgodności z prawem powołania sędziego lub wynikającego z tego powołania uprawnienia do wykonywania zadań z zakresu wymiaru sprawiedliwości”.

 

Sąd Najwyższy uchwałą z dnia 2 czerwca 2022 r. (sygn. I KZP 2/22) powołując się na pkt 2 uchwały składu połączonych Izb: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2020 r. (sygn. BSA I-4110-1/20), orzekł w pkt 3, że istnieje droga do podnoszenia i badania tej kwestii przez sąd z urzędu, w trybie art. 439 § 1 pkt 2 K.p.k. Z jednej strony dobrze, że Sąd Najwyższy uznał, że nie inny Sąd nie może uznać a priori wyroków wydanych przez sędziów sądów powszechnych mianowanych przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej za wydane przez nienależycie obsadzony Sąd, z drugiej jednak orzeczenie wydaje się stać w sprzeczności z polską ustawą i mieć de facto prawotwórczy charakter. Art. 29 § 2 i 3 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym (Dz.U. 2018 poz. 5) wprost bowiem wyklucza kwestionowanie przez Sąd Najwyższy i jego organy (a zatem również powiększony skład Izby Karnej) „umocowania sądów i trybunałów, konstytucyjnych organów państwowych oraz organów kontroli i ochrony prawa” oraz ustalenia Sądu Najwyższego co do zgodności z prawem powołania sędziego, względnie jego uprawnień wynikających z tego powołania.

 

Gdyby nawet bezprawnie pomijać wskazane regulacje w stosowaniu prawa, z uwagi na toczącą się obecnie przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej sprawę C-204/21, której przedmiot sporu dotyczy przytoczonych przepisów, to nadal Sąd Najwyższy powinien być związany Postanowieniem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 21 kwietnia 2020 r. (Kpt 1/20), w którym Trybunał rozstrzygając spór kompetencyjny w pkt 1 stwierdził, że Sąd Najwyższy nie ma kompetencji do prawotwórczej wykładni przepisów prawa, która zmienia stan normatywny ustroju i organizacji wymiaru sprawiedliwości. Co więcej, Trybunał przypomniał, że na podstawie art. 179 w zw. z art. 144 ust. 3 pkt 17 polskiej ustawy zasadniczej powołanie sędziego na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa jest wyłączną kompetencją Prezydenta RP.

 

Z tych samych powodów nie można zgodzić się ze stwierdzeniem Sądu Najwyższego, że „Krajowa Rada Sądownictwa ukształtowana w trybie określonym przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2018 r., poz. 3) nie jest organem tożsamym z organem konstytucyjnym”. Tego typu rozstrzygnięcia, nawet jeżeli starają się być wyważane faktycznymi realiami powołania niemal 2000 sędziów i asesorów sądowych po wskazaniach zreformowanej Krajowej Rady Sądownictwa, mogą i stanowią zagrożenie dla stabilności i pewności prawa w Polsce. Obecnie trwa debata nad finalnym kształtem polskiego wymiaru sprawiedliwości, było by dobrze, gdyby sądy nie angażowały się w nią, szczególnie w dniu, w którym do Warszawy przyjeżdża Przewodnicząca Komisji Europejskiej Pani Ursula von der Leyen a wszystkim polskim władzom zależy na jak najszybszym wyjaśnieniu tzw. sporu o polską praworządność.