Komentarz do listu ws. Igora Tulei

aktualności

   W dniu 28 marca 2021 r. przedstawiciele polskich organizacji pozarządowych oraz europejscy akademicy zajmujący się prawem Unii Europejskiej i prawami człowieka skierowali do przewodniczącej, wiceprzewodniczącej oraz komisarza ds. sprawiedliwości Komisji Europejskiej list stanowiący wezwanie do jak najszybszego skierowania przeciwko Polsce skargi do Trybunału Sprawiedliwości w sprawie dotyczącej naruszenia nr 2182/2020 wraz z wnioskiem o pilne zarządzenie środków tymczasowych. W liście zawarto szereg zarzutów odnoszących się do funkcjonowania Izby Dyscyplinarnej i Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, a także działań podejmowanych przez Prokuraturę Krajową w odniesieniu do sędziów. Argumentacja przedstawiona w treści listu, a oparta na zarzutach możliwości stosowania sankcji dyscyplinarnych lub karnych za treść orzeczeń, co pogłębi „efekt mrożący” i bezpośrednio wpłynie na jednolite i skuteczne stosowanie prawa Unii przez polskie sądy, jest niezasadna i sprzeczna z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości. W toku postępowania o usunięcie uchybienia zobowiązaniom Traktatowym Rzeczpospolita Polska szczegółowo przedstawiła Komisji argumenty wskazujące na zgodność kwestionowanych przepisów z prawem unijnym.

    Zmiany legislacyjne dokonywane w polskim wymiarze sprawiedliwości od 2015 r. zmierzają w kierunku pogłębienia zgodności regulacji polskiej z wartościami wspólnymi dla wszystkich Państw Członkowskich Unii Europejskiej i Rady Europy. Polskie przepisy dotyczące niezależności sądów i niezawisłości sędziów krajowych odpowiadają niekwestionowanym regulacjom innych Państw Członkowskich.

    Zawarte w liście zarzuty dotyczące Izby Dyscyplinarnej oraz Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego wynikają z okoliczności, że w obu Izbach zasiadają wyłącznie sędziowie, w których wyborze na to stanowisko brała udział Krajowa Rada Sądownictwa w składzie wybranym zgodnie z art. 9a ustawy o Krajowej Radzie Sądowniczej. Wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 9 lipca 2020 r. wydany w sprawie C-272/19 VQ v. Land Hessen podważa zarzut dotyczący braku niezawisłości sędziów Izby Dyscyplinarnej ze względu na powołanie ich przez Prezydenta RP na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, której członkowie będący sędziami zostali wybrani kwalifikowaną większością przez Sejm RP. Z przedmiotowego wyroku wynika jednoznacznie, że okoliczność, iż sędziowie są powołani przez przedstawiciela władzy wykonawczej, zaś w składzie organu wnioskującego o powołanie przewagę liczebną mają członkowie wybrani przez władzę ustawodawczą, sama w sobie nie prowadzi do powstania zależności sędziów od tych władz. Podobnie, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie znalazł podstaw do uznania włoskiej Najwyższej Rady Sądownictwa za organ zależny od władzy ustawodawczej czy wykonawczej, pomimo, iż w skład Rady wchodzi m.in. Prezydent Republiki i ośmiu członków wybieranych przez parlament (wyrok TSUE z dnia 16 lipca 2020 r. w sprawie C-658/18 UX przeciwko Governo della Repubblica italiana). Tożsame stanowisko prezentowane jest przez Rzeczników Generalnych TSUE. Z opinii Recznika Generalnego Gerarda Hogana przedstawionej w sprawie C-896/19 Repubblika v. Il-Prim Ministru w dniu 17 grudnia 2020 r. wynika, że art. 19 ust. 1 ak. 2 TUE, interpretowany w świetle art. 47 Karty Praw Podstawowych nie stoi na przeszkodzie krajowym przepisom konstytucyjnym, zgodnie z którymi władza wykonawcza lub jeden z jej organów, taki jak premier, odgrywa pewną rolę.

    Nie sposób zgodzić się z wskazanymi w treści listu zarzutami w przedmiocie braku poszanowania niezależności i niezawisłości sędziów. Zgodnie z art. 178 ust. 1 Konstytucji RP sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom. Jednocześnie, zgodnie z art. 80 zd. 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych (dalej u.s.p.), sędzia nie może być zatrzymany ani pociągnięty do odpowiedzialności karnej bez zezwolenia właściwego sądu dyscyplinarnego.

    Podkreślić należy, że Rzeczpospolita Polska przestrzega zasad poszanowania prawa europejskiego i orzeczeń wydanych przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Rzeczpospolita Polska podjęła niezbędne środki w celu wykonania postanowienia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 8 kwietnia 2020 r. (sygn. C-791/19 R) wydanego w sprawie zastosowania środków tymczasowych w zakresie dotyczącym funkcjonowania Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. W ramach wykonania postanowienia zabezpieczającego zawieszone zostało stosowanie przepisów właściwych ustaw odnoszących się do Izby Dyscyplinarnej w postępowaniach dyscyplinarnych sędziów. Izba kontynuuje swoją działalność w zakresie niezakwestionowanym przez Trybunał, tj. m.in. w odniesieniu do spraw o zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej lub tymczasowe aresztowanie sędziów. Zgodnie z art. 110 § 2 u.s.p. sąd dyscyplinarny jest właściwy do orzekania w sprawach, o których mowa w innych przepisach, w tym w szczególności w art. 80 u.s.p. W tym zakresie sąd dyscyplinarny jest kompetentny do wydawania uchwał zezwalających na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej, jeżeli zachodzi dostatecznie uzasadnione podejrzenie popełnienia przez niego przestępstwa (tzw. postępowania „immunitetowe”). Należy podkreślić, że samo postępowanie immunitetowe jest wyłącznie postępowaniem incydentalnym, związanym z postępowaniem przygotowawczym, warunkującym dopiero możliwość toczenia się postępowania karnego przeciwko sędziemu, którego chroni immunitet. Uchylenie immunitetu nie przesądza również o skierowaniu aktu oskarżenia przeciwko sędziemu. Jeśli jednak tak się stanie, ewentualne postępowanie karne przeciwko sędziemu pozbawionemu immunitetu będzie toczyło się następnie przed niezwisłym i niezależnym sądem powszechnym – wydziałem karnym.

Odnosząc się do działalności Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego należy wskazać, że wykluczenie możliwości dokonywania oceny zgodności z prawem powołania sędziego stanowi w świetle ustrojowego modelu powoływania sędziów w Polsce doprecyzowanie w tym zakresie dotychczasowej treści normy prawnej regulującej definicję deliktu dyscyplinarnego i jest w pełni uzasadnione oraz celowe. Dopuszczenie sądowej kontroli modelu wyłaniania sędziów oznaczałoby zaburzenie równowagi władz. Podkreślenia wymaga, że w wyroku w sprawach połączonych C-585/18, C-624/18 i C-625/18 A.K. i in. Trybunał Sprawiedliwości potwierdził, że powołania sędziów przez Prezydenta RP, w tym sędziów Sądu Najwyższego, nie mogą być przedmiotem kontroli sądowej.

    Nie jest prawdą, że sędziowie w Polsce są pociągani do odpowiedzialności karnej „za treść orzeczeń”, należy bowiem wskazać, że nie istnieją w prawie polskim przepisy, które by umożliwiały obarczenie sędziów taką odpowiedzialnością. Byłoby to oczywiście sprzeczne z obowiązującymi w Polsce przepisami gwarantującymi niezależność i bezstronność sędziów. Należy wskazać, że Prokuratura jest organem niezależnym i kieruje wnioski o wyrażenie zgody na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej jedynie w związku z dostatecznie uzasadnionym podejrzeniem popełnienia przez niego przestępstwa. Nie do zaakceptowania w państwie prawa byłaby sytuacja, w której sędzia, jedynie z racji sprawowanego urzędu, byłby zwolniony z takiej odpowiedzialności. Również odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów, jaką ponoszą sędziowie na podstawie art. 107 § 1 u.s.p., nie obejmuje odpowiedzialności „za treść orzeczeń sądowych”. Sąd Najwyższy dokonując wykładni przepisu art. 107 u.s.p. uznał, że przewinienie dyscyplinarne stanowić może oczywista i rażąca obraza przepisów prawa, także w toku rozstrzygania spraw. Delikt dyscyplinarny polegający na oczywistej i rażącej obrazie przepisów prawa nie może jednak być zrównany z odpowiedzialnością za treść orzeczenia. Istnieje bowiem zasadnicza różnica między pociągnięciem sędziego do odpowiedzialności za treść orzeczenia, którego wydanie mieści się w granicach wykładni przepisów, a odpowiedzialnością za oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawa.

    Skierowany do Sądu Najwyższego wniosek o zgodę na doprowadzenie Igora Tuleyi do Prokuratury wynika z faktu, że sędzia ten trzykrotnie nie stawił się na wezwanie organu. Należy podkreślić, że wyrażenie zgody na pociągnięcie sędziego Tuleyi do odpowiedzialności karnej oraz prowadzone wobec niego postępowanie wynika z konkretnych zarzutów dotyczących naruszenia przez niego przepisów prawa, zarzuty te nie odnoszą się jednak do treści wydanego przez niego orzeczenia.