Podwójne standardy TSUE

 

 TSUE

Dzisiejszy (2 marca br.) wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE jest wyrazem stosowania podwójnych standardów wobec Polski. TSUE samowolnie daje przyzwolenie do pominięcia polskiego porządku konstytucyjnego, jeśli Naczelny Sąd Administracyjny uzna, że Krajowa Rada Sądownictwa nie jest wystarczająco niezależna w myśl prawa unijnego.

Wyrok wskazuje, że TSUE w hierarchii źródeł prawa stawia się wyżej nad przepisami polskiej konstytucji w zakresie sądownictwa. Tego rodzaju kompetencje w myśl Traktatu o Unii Europejskiej należą wyłącznie do suwerennych państw członkowskich UE. 

Trybunał zastosował podwójne standardy wobec Polski w porównaniu do rozwiązań funkcjonujących w innych państwach członkowskich Unii Europejskiej. Procedura nominacyjna sędziów np. w Niemczech czy na Malcie jest upolityczniona, czego nie można stwierdzić w przypadku polskich regulacji. W polskim porządku prawnym zarówno premier, jak minister sprawiedliwości, nie mają jakiegokolwiek wpływu na wybór sędziów.

Dowodem na stosowanie podwójnych standardów przez TSUE jest wyrok z 9 lipca 2020 r., w którym Trybunał stwierdził w odniesieniu do niemieckich sędziów, że ich niezawisłość powinna być badana w kontekście realiów konkretnej sprawy, a nie w sposób ogólny i abstrakcyjny, jak dzieje się w przypadku Polski. 

Trybunał bezpodstawnie kwestionuje ocenę kandydatów na sędziów Sądu Najwyższego dokonywaną przez Krajową Radę Sądownictwa. Zgodnie z prawem unijnym decyzje dotyczące mianowania sędziów nie muszą podlegać kontroli sądowej. 

Obecne rozstrzygnięcie Trybunału przeczy zgodnemu stanowisku Polski i Komisji Europejskiej. W toku postępowania reprezentująca rząd RP wiceminister sprawiedliwości dr Anna Dalkowska wykazała, że w prawie unijnym nie ma obowiązku, aby decyzje dotyczące mianowania sędziów podlegały kontroli sądowej. Takie samo stanowisko przedstawiła Komisja Europejska. Tym samym nie ma wymogu, aby kandydatom na sędziów Sądu Najwyższego przysługiwało odwołanie do Naczelnego Sądu Administracyjnego od uchwał Krajowej Rady Sądownictwa. 

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE podważa jednolitość prawa unijnego. Jest sprzeczny m.in. z opinią wyrażoną 17 grudnia 2020 r. przez Rzecznika Generalnego TSUE Gerarda Hogana. Przypomniał on, że niemal wszyscy sędziowie niemieckiego Federalnego Trybunału Konstytucyjnego są kojarzeni z konkretnymi partiami politycznymi, a we Francji politycy z urzędu stają się sędziami sądu konstytucyjnego. Jednak nie można odmawiać im niezależności od innych organów władzy państwowej. Tymczasem TSUE odmawia niezawisłości i bezstronności sędziom powoływanych w Polsce z udziałem demokratycznie wybranej Krajowej Rady Sądownictwa, z powodu rzekomego upolitycznienia Rady.